Jak się uczyć przed sesją? Moje zasady i plan dnia

Chcesz szybko i skutecznie ogarnąć materiał do egzaminów, pokonać sesję w I terminie, a potem mieć święty spokój? To dobrze trafiłeś, bo o tym jak to zrobić, będzie właśnie ten artykuł. Przeczytaj go do samego końca, bo przygotowałem dla Ciebie małą niespodziankę 🙂 

To przechodzimy od razu do konkretów!

  1. Posprzątaj pokój

Kiedy wokół nas nie ma kilkucentymetrowej warstwy brudu, pudełka po pizzy z ostatniej imprezy i butelek piwa – dużo łatwiej się skupić. Posprzątaj pokój, a w szczególności biurko czy stolik. I pamiętaj – im mniej rzeczy wokół Ciebie – tym lepiej.

W takim bałaganie ciężko się uczyć, prawda? 🙂
  1. Wycisz telefon i odłóż go tak, żeby nie był w zasięgu Twojego wzroku! 

Smartfon to teraz nasz największy rozpraszacz. Pewnie nie zdajesz sobie sprawy z tego, ile czasu wszyscy tracimy na przeglądaniu internetu. Wystarczy jedno powiadomienie, jedna wiadomość, żeby cały nasz plan wziął w łeb.

Powiadomienia są wrogiem produktywności i w trakcie nauki z pewnością nam nie pomagają. Nie wierzę, że Twoja silna wola wystarczy. Lepiej stworzyć sobie takie warunki, żeby Cię po prostu nie kusiło. Dlatego na czas nauki wyłącz internet w telefonie, wycisz go i odłóż gdzieś daleko. Na przykład na szafę, do szuflady czy innego pokoju. Zapomnij o nim i skup się na nauce.

  1. Powiedz innym, że teraz się uczysz

Masz rodzeństwo, współlokatorów, rodziców, którzy co chwilę Cię zagadują? Wszystko fajnie – rozmowy z najbliższymi są bardzo ważne 🙂 Ale niekoniecznie wtedy, kiedy masz do ogarnięcia kilkaset stron materiału, bo za 2 dni kolokwium. Powiedz innym jaka jest sytuacja – powiedz, że chcesz to sprawnie ogarnąć, żebyście właśnie potem mogli pogadać, obejrzeć jakiś film czy wyjść na spacer. Wszystko w swoim czasie 🙂 Najlepiej do nauki usiąść w zamkniętym pomieszczeniu – u mnie to działało doskonale.

  1. Pozamykaj zbędne zakładki i programy na komputerze (jeśli musisz z niego korzystać)

Obecnie coraz częściej do nauki wykorzystujemy komputer. Mamy w końcu elektroniczne biblioteki, jest dużo dobrych stron, z których też można się uczyć, a w 2020 roku nawet same kolokwia czy egzaminy mogą odbywać się zdalnie.

Korzystaj zatem z możliwości XXI wieku, ale z głową!

Jak się uczysz – koniecznie wyłącz wszystkie zbędne zakładki w przeglądarce. Wycisz powiadomienia, pozamykaj czaty, gry, zdjęcia, wideo i skup się na tym, co teraz sobie zaplanowałeś. Pójdzie o wiele szybciej 🙂

Są nawet specjalne wtyczki, które blokują konkretne strony internetowe. Wtedy jednym kliknięciem blokujesz daną witrynę na określony czas. Dla mnie była to już przesada, ale wiem, że niektórzy stosowali to z powodzeniem.

  1. Ubierz się odpowiednio – tak, jakbyś był na uczelni! 

To ważny punkt, szczególnie teraz, gdy większość rzeczy robimy zdalnie z naszych domów. Siedzenie w piżamie to nie jest najlepszy pomysł 🙂 Wtedy pewnie zaraz wskoczysz do łóżka, a Tobie potrzebne jest maksymalne skupienie i koncentracja. Wtedy nauka idzie szybko i skutecznie, a Ty masz ostatecznie więcej wolnego czasu.

To nie jest idealna pozycja do nauki 🙂
  1. Zrób sobie coś małego do picia

Woda jest bardzo ważna, żeby nasz organizm dobrze funkcjonował. Często zapominamy o piciu (w przeciwieństwie do jedzenia ;p). Właśnie dlatego zawsze warto mieć przy sobie pod ręką małą buteleczkę wody czy szklankę z herbatą. Unikaj słodkich napojów gazowanych, bo one przeważnie akurat nie są za zdrowe i nie pomogą w skupieniu na nauce. Podobnie z przekąskami.

  1. Przygotuj niezbędne książki, zeszyty i inne rzeczy, z których będziesz musiał skorzystać. 

Tak, żebyś nie musiał co chwilę wstawać i odrywać się od nauki. Pomyśl, co może być Ci potrzebne i zostaw koło siebie tylko te materiały.

I kiedy już ogarniesz swoje otoczenie, możesz przejść do nauki!

Ale pewnie teraz przychodzi Ci do głowy pytanie…

Jak się uczyć, żeby utrzymać skupienie?

Jak się co chwilę nie odrywać i nie zniechęcać? 

Też miałem z tym duży problem i mogę poradzić jedno: wyznaczaj sobie bloki czasowe, w których pracujesz nad danym zagadnieniem. W zależności od Twoich preferencji może to być:

– 30 minut nauki, 10 minut przerwy

– 45 minut nauki, 15 minut przerwy

– 60 minut nauki, 30 minut przerwy

Najlepiej, żeby jednym ciągiem (nauka-przerwa) zrobić 3 takie bloki, a dopiero potem pójść na dłuższą przerwę.

Przykładowo Twój dzień mógłby wyglądać następująco:

9:00 – nauka przedmiot 1

9:45 – przerwa

10:00 – nauka przedmiot 2

10:45 – przerwa

11:00 – nauka przedmiot 3

11:45 – KONIEC NAUKI

12:00 – 15:00 Twój czas wolny, obiad, social media, spacer i inne sprawy 🙂

15:00 – nauka przedmiot 1

15:45 – przerwa

16:00 – nauka przedmiot 2

16:45 – przerwa

17:00 – nauka przedmiot 3

17:45 – KONIEC nauki na ten dzień

Mi osobiście takie podzielenie sobie nauki na konkretne etapy sprawdzało się najlepiej. Wiedziałem, kiedy i ile czasu muszę przeznaczyć na uczenie się danej rzeczy.

Planuj każdy swój dzień na przykład w kalendarzu 🙂

Każdy dzień planowałem już wieczorem poprzedniego dnia (albo nawet wcześniej) i z rana po zjedzeniu śniadania od razu siadałem do nauki. Nie zastanawiałem się “a co by tu dziś porobić”, tylko od razu przechodziłem do realizacji planu. Jak widzisz – czasu wolnego i tak miałem sporo (przerwa w południe i cały wieczór), a robota po prostu była zrobiona!

Chcesz się uczyć szybko i skutecznie? Przeczytaj mojego e-booka!

Aby nie było opóźnień, używałem kuchennego minutnika, który odliczał mi czas 🙂 Najlepiej nie korzystaj z budzika czy minutnika w telefonie, bo wtedy jest większe ryzyko, że zobaczysz tam wiadomość, nieodebrane połączenie czy powiadomienie i cały plan legnie w gruzach. Im mniej rozpraszaczy – tym lepiej!

Jednocześnie pamiętaj, aby dobrze wykorzystywać przerwy. Jeśli uczysz się siedząc to w czasie przerwy trochę się poruszaj. Może pójdziesz na rower, na basen, może pobiegasz albo pospacerujesz i zrobisz zakupy? Takie wyjście z domu na pewno może Ci się przydać, bo przestaniesz myśleć o nauce i trochę się poruszasz. A to ważne, żeby nawet w czasie przygotowań do sesji dbać o swoje zdrowie. Bez tego ani rusz 🙂

Pewnie zastanawiasz się, czy to wszystko ma sens i …

jakie mi przynosiło to efekty?

Proszę bardzo, rzuć okiem na poniższy screen.

Otóż, zdałem 91 z 94 egzaminów na studiach w pierwszym terminie. Oceny nie zawsze były wybitne (ale nie to było moim celem). Wolałem zdać coś na 3 czy 4 i mieć po prostu święty spokój. Przynajmniej w przypadku niektórych, mało praktycznych przedmiotów.

Tak wyglądały moje oceny na studiach

Na dziś to już wszystko! Jednak jeśli interesuje Cię taka tematyka to mam dla Ciebie dobrą wiadomość.

Już wkrótce na tym blogu znajdziesz wiele ciekawych artykułów na temat efektywnej nauki, produktywności i organizacji życia studenckiego. Zaglądaj tu czasami i zaobserwuj mnie na Facebooku, żeby być na bieżąco.

Comments

Skomentuj Kasia Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *